Na czym polega
W logodramie człowiek wyobraża sobie siebie u kresu życia - „na łożu śmierci”, w odległej przyszłości - i z tej perspektywy patrzy na swoje obecne życie. Frankl mówił o spojrzeniu sub specie aeternitatis - z perspektywy wieczności. Opisał ją w swoich książkach m.in. na przykładzie matki, która straciła jedno dziecko i opiekowała się drugim, niepełnosprawnym: z perspektywy końca życia mogła dostrzec sens tego, co przeżyła.
Po co
- by zobaczyć, co z perspektywy przemijania pozostaje ważne, a co traci znaczenie,
- by skonfrontować bieżące zaangażowania z życiowymi celami,
- by zmniejszyć ciężar obecnych trudności („cóż to jest w porównaniu z wiecznością?”).
Warianty warsztatowe
- napisanie własnego epitafium,
- wyobrażenie sobie, co bliscy znajdą w moim pokoju po mojej śmierci,
- ułożenie ostatniego słowa do żyjących.
Frankl umieszczał tę perspektywę daleko w przyszłości; przybliżanie jej („co, gdyby to było jutro?”) jest bardziej ryzykowne.
Czym logodrama nie jest
Logodrama to wyobrażenie, a nie odgrywanie scen. Gdy sytuację się odgrywa, mamy do czynienia z psychodramą z elementami egzystencjalnymi.
Źródła
V. E. Frankl, Człowiek w poszukiwaniu sensu; Lekarz i dusza.